Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukienka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 maja 2014

Szykuje się duża impreza :) Part 2


Zadecydowałyśmy z mamcią, że tkaninę na jej sukienkę kupimy na ebay'u. Opis mówił, że tkanina wypas używana przez designer'ów w wielkim świecie, żal nie zaryzykować! Klik, klik zrobione. W miedzy czasie wybrałyśmy się do miasta po tkaninkę na sukienkę dla niuni. Gdy już byłyśmy w drodze powrotnej olśniło mnie, że dla niuni i dla mamy wybrałyśmy ten sam kolor - czerwony. Łudziłam się, że tkanina która dotrze z ebay'a będzie w innym odcieniu... niestety albo stety kolor jest niemalże identyczny :D Tylko jakość tkaniny z ebay'a o niebo lepsza. Oczywiście nie obeszło się bez wpadki. Kupiłam 3 metry dostałam 2.85 i do tego pierwszy metr był brudny. Szybciutko poukładałam części wykroju i wyliczyłam, ze zabraknie mi ok 80 cm. Opisałam sytuację sprzedawcy (nie załączając nawet zdjęć) , który bez najmniejszego problemu jeszcze tego samego dnia wysłał mi dodatkowy metr wraz z przeprosinami napisanymi odręcznie specjalnie do mnie! Naprawdę godny pochwały akcent.

No to do dzieła! Wybrałyśmy prostą sukienkę (0012A) z BURDA Klasyka 2/2013. Porównałam wymiary mamy z tabelą w Burdzie i wyszło mi, że rozmiar 50 bedzie w sam raz w szczególności gdy dodam jeszcze co nieco w talii. Oczywiście, szablonów nie sprawdziłam... zaufałam, wykroiłam przygotowałam do miary i... się przeraziłam! Sukienka wisiała jak worek, wszędzie było wszystkiego za duzo! Myślę, że gdybym wykroiła rozmiar 46 to chyba byłby w sam raz. Spędziłam nad kiecką 3 dni! Nad kiecką, która miała być uszyta w jedno popołudnie! Byłam bliska wyrzucenia jej do kosza. Ostatecznie wyszła tak:



...aaa dopowiem tylko, że sukienka uszyta została z dość grubej, lejącej i nieco elastycznej tkaniny.
A to oryginał "rodem z Paryża":



sobota, 22 lutego 2014

Wróżka - Karnawału ciąg dalszy :)

Jakiś czas temu pisałam, że będę przerabiała starą kieckę na sukienkę dla Wróżki. Wreszcie udało się pstryknąć fotki. Oto Wróżka w całej okazałości wraz ze skrzydełkami, które to sama wykonała:



Tak wyglądała kiecka przed przeróbką:


A to już zdjęcie pamiątkowe z Balu Kanawałowego - na kolanach moja niunia :*






sobota, 22 czerwca 2013

Suknia z wielkim kuprem :)

Dzis suknia linia nawiazujaca do noszonych w latach 1870-1890. 
Wymyslilam sobie, ze "umaje" kuper piorami, a co! :D Powiem Wam, ze to byl najgorszy moment podczas szycia tej kiecy. Moja maszyna powiedziala piorom stanowczo - NIE. Juz myslalam, ze bede zmuszona szyc ten odcinek recznie.. bylo juz pozno wiec odlozylam zakiet aby przemyslec strategie :D Wrocilam do niego rano i o dziwo maszyna zdecydowala sie wspolpracowac, co mnie niezmiernie ucieszylo, bo szycia recznego chyba moja cierpliwosc by nie zniosla :)

Suknia sklada sie z trzech elementow, tj. zakiecik, spodnica i poduszeczka. 












piątek, 17 maja 2013

Dzis przerobka :D czyli moj sposob na sukienke z sukienki :P

Jakis czas temu kupilam okazyjnie mini sukienke z mieciutkiego, gniecionego welwetu. Zalozylam sobie, ze potraktuje ja jako baze do jakiejs mojej gotycko/steampunkowej wariacji :) Weny i checi jakos jednak dlugo brakowalo... az do dzis. Oto efekt mojej zabawy :)



 Do sukienki "bazy" doszylam koronkowy dekolt (z koronkowej elastycznej tasmy) i ta sama koronka przedluzylam rekawy.



Dodatkowo do "bazy" uszylam oddzielna, wiazana w pasie spodnice z organdyny.









END :)

czwartek, 2 maja 2013

Moge powiedziec wielkie UFFF :) Civil war dress - DONE

Tak, tak wreszcie ja skonczylam... Nie wiem ile czasu bedzie musialo uplynac bym miala ochote zrobic dubla :P Poki co mowie stanowczo - NIE :P
Forma zakietu jest nie na moje nerwy a moze umiejetnosci :P Rozmiar typowo "nagorsetowy" czyli osa w talii. Przy odpowiednim rozmiarze biustu, nawet moj manekin - i to po malej korekcie - byl za szeroki :D No ale coz poczac tak sie Panie kiedys sciskaly skutkiem czego byly nawet poprzemieszczane organy wewnetrzne! 

Ostatecznie kieca wyglada tak:










niedziela, 14 kwietnia 2013

Sukienka z serwetka

Zainspirowana pewna bluzeczka szukalam wzoru na azurowa serwetke. Znalazlam! Zrobilam i wkomponowalam. Wkomponowalam w sukienke a moze suknie...? :)




Serwetka zrobiona jest z dosc grubej wloczki - oczywiscie na szydelku :)


Napiszcie prosze, co sadzicie o takiej sukience - zalozylybyscie ja?

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Tutorial: Sukieneczka z dlugim rekawem - Burda 9/2012 Model 151/152

Oto kolejna sukienunia, ktora powstala na podstawie tego samego wykroju z Burdy co poprzednia (tj. 9/2012, model 152), zmienilam w niej tylko rekaw, wykorzystujac ten z modelu 151.
Co sadzicie o efekcie koncowym :)?

Zgodnie ze wczesniejsza zapowiedzia ponizej zamieszczam "krok po kroku" tj. jak uszyc sukienke i sie specjalnie nie przepracowac czyli szyc a nie pruc ! :D




Na wstepie powiem, ze nie lubie fastrygowac natomiast nagminnie uzywam szpilek, jezeli nie czujesz sie dosc pewnie po prostu zastap je fastryga.
ps. z gory przepraszam za brak polskich znaczkow

No dobrze - zaczynamy.

Zakladam, ze masz juz skopiowane wykroje i przystepujesz do krojenia :)

KROJENIE
1. Podczas krojenia sukienki nacinam (NIE WYCINAM :)) na brzegach elementu punkty, w ktorych maja znajdowac sie zakladki, miejsca zaszewek oraz koniecznie punkty kontrolne na rekawach i podkrojach pach (na wykroju widoczne generalnie jako poprzeczne kreseczki do linii brzegowej elementu). Wierzcie mi takie 3 milimetrowe naciecie znacznie ulatwia prace :). Nie musisz sie pozniej zastanawiac, np. ktora strona to przod rekawa.

PRZYGOTOWANIE DOLNEJ CZESCI SUKIENKI czyli w moim jezyku spodnicy.
2. Spinam zakladki w spodnicy, ktore po wlasciwym upieciu utworza kontrafaldy. Nastepnie przeszywam je brzegiem. Dzieki temu podczas przyszywania do spodnicy gornych elementow, kontrafaldy nie beda sie rozchodzic.


PRZYGOTOWANIE GORNEJ CZESCI SUKIENKI
3. Zszywam zaszewki w gornej czesci przodu i tylu.

LACZENIE GORNEJ I DOLNEJ CZESCI SUKIENKI.
4. Zszywam gorna czesc przodu z dolna czescia przodu i analogicznie gorne czesci tylu  z dolnymi czesciami tylu. W zwiazku z tym, ze zawsze spodnicy jest wiecej  - UWAGA - szyje po gornych czesciach przodu i tylu (nie po spodnicy) wtedy maszyna ladnie wda nam nadmiar tkaniny.



5. Obrzucam powstale szwy. Dodatkowo obrzucam srodek tylu w tylnych czesciach sukienki .

WSZYCIE ZAMKA
6. Teraz zajmiemy sie zamkiem. W tym celu zszywam srodek tylu okolo 1.5 cm szwem zostawiajac miejsce na zamek. Przyjmuje zasade, ze miejsce na zamek powinno byc od niego krotsze okolo 5 cm.


7. Kolejny krok to wszycie zamka. Co do sposobow wszywania rozpisywac sie nie bede bo na ten temat znajdziecie w necie mase artykulow. Ja osobiscie preferuje zamki kryte (niewidoczne), uzywam do nich stopki dolaczonej do mojego Brothera. Ustawiam ja tak aby odchylala odrobine zabki zamka.


Jezeli zamek jest zbyt dlugi to go mocuje na zadanej wysokosci i ucinam. Mocowanie ma oczywiscie zapobiec przed rozdzieleniem sie zamka w odcietym miejscu. Po wszyciu zamka sukienka powinna wygladac mniej wiecej tak :) :



KOLNIERZYK
8. Kolejnym etapem jest kolnierzyk, z ktorym jest najwecej zabawy. W mojej sukience przyszylam go recznie.
Ale od poczatku :) Kolnierzyka nie ma w wykroju Burdy. Do przygotowania go nalezy wykorzystac wykroj gornej czesci przodu sukienki. Odrysowalam wiec podkroj szyi i ramionka. Co do ksztaltu to ja wybralam BEBE ale nic nie stoi na przeszkodzie byscie zrobily taki jak wam sie podoba :) Pamietajcie jedynie o dodaniu 1 cm na szwy. Aaaaaa i wytnijcie go tak aby byl wezszy od szwow ramieniowych o jakies 1.2 cm w ten sposob zostawicie sobie miejsce na wszycie rekawow.


9. Ukladam kolnierzyk, przypinam i przyszywam go wzdluz brzegow (tu jeszcze maszynowo) do spodniej warstwy (czyli do sukienki :))
10. Nastepnie na brzegu kolnierzyka ukladam tasme, bardzo dokladnie ja upinam i recznie przyszywam wzdluz gornego i dolnego brzegu do sukienki. Robie to recznie ze wzgledu na zbyt duzy nadmiar tasmy na lukach.


LACZENIE GLOWNYCH ELEMENTOW SUKIENKI
11. Uf.. Mam juz gotowy przod i tyl sukienki wiec czas na zlozenie puzzli  :) zatem zszywam ramiona i obrzucam szwy.


12. Przypinam rekawy do pachy (zwracam szczegolna uwage na naciete przeze mnie punkty kontrolne na rekawie i paszce, ktore musza sie stykac) i wszywam je szyjac - UWAGA - po sukience (nie po rekawach) aby znow maszyna wdala mi nadmiar tkaniny, nastepnie obrzucam szwy ramion i dolu rekawa.


Po wszyciu rekawow powinno wygladac to mniej wiecej tak:


13. Zszywam jednym szwem boki sukienki i rekawy. Nalezy zwrocic tu uwage aby ladnie polaczyc mijajace sie szwy pachy i karczkow.


WYKONCZENIE
14. W zasadzie mam juz wreszcie cos, co przypomina sukienke ale przed nami jeszcze jedna z najwazniejszych rzeczy - wykonczenie. Wykonczenie w zasadzie jest tak samo pracochlonne jak to, co do tej pory zrobilam.
No dobrze ale do rzeczy.
Zaczynam od wykonczenia podkroju szyi. Do oblozen przyklejam fizeline, zszywam przednia czesc z tylnia i owerlokuje caly zewnetrzny luk wraz z boczkami. Oblozenie przypinam i przyszywam do podkroju szyi zaczynajac szycie wzdluz zamka. Nastepnie wzdluz powstalego szwu nacinam caly podkroj szyi aby po odwroceniu oblozenia tkanina nie ciagnela przy dekolcie oraz scinam rogi przy zamku uprzednio upewniajac sie, ze oblozenie przyszylam na tej samej wysokosci z kazdej strony zamka.


15. Pora na kolejna sztuczke, ktora ulatwi mi ladne ulozenie dekoltu a mianowicie przekladam szew dekoltu na strone oblozenia i stebnuje od miejsca gdzie uda mi sie podejsc maszyna tj. okolo 3 cm od zamka konczac z drugiej strony rowniez okolo 3 cm od zamka :)



16. Przekladam oblozenie do srodka sukienki i ukladam dekolt upinajac go szpilkami. Rogi przy zamku najczesciej delikatnie wypycham nozyczkami.


17. Bardzo delikatnie przeprasowuje uchwycona szpilkami forme dekoltu (delikatnie poniewaz bardzo czesto zdarza sie, ze na tkaninie lubia zostac slady po szpilkach). Wypinam szpilki i doprasowuje dekolt. Nastepnie od spodu na wysokosci ramion przylapuje po obu stronach oblozenie do sukienkienki (aby sie nie wywijalo na wierzch)  i przyszywam haftke nad zamkiem.

18. Obrzucam dol sukienki i podkladam recznie na okolo 2 cm, analogicznie podkladam rekawy.

19. Na szydelku z nitki zlozonej okolo 6 razy robie 2 lancuszki po okolo 10-11 oczek. Beda to moje szlufki.


20. Szlufki przyszywam do sukienki na bocznych szwach wykorzystujac nitki, ktore zostawilam po obu stronach lancuszka.


21. Ucinam do oczekiwanej dlugosci pasek wyszperany w szafie, mocuje koniec aby sie nie prul i wciagam w moje szlufki :)


Na koniec dodam, ze warto prasowac uszyte elementy na biezaco o czym juz nie pisalam ale to chyba oczywiste :)


Oto efekt na modelce :)